Perfekcjonizm czy mistrzowskie nastawienie

puchar mistrz Zawodnik zwykle dąży do jak najlepszego wystąpienia. To oczywiste. Jest jednak bardzo mglista granica między takim mistrzowskim nastawieniem, a “obsesją” perfekcjonizmu. Dobrze jest ścigać się z samym sobą, gonić maksimum swoich możliwości, dać z siebie 200% kiedy wymaga tego sytuacja, nie dobrze jednak mieć nierealne wymagania wobec siebie i nie przyjmować żadnej opcji na popełnienie błędu.

Perfekcjonizm to często zakamuflowany lęk przed byciem ocenianym i przeciętnością

Czym więc różni się mistrz od perfekcjonisty, spróbujmy to pokazać na przykładach: 

mistrz  perfekcjonista 
Wyznacza sobie ambitne, ale realne cele, które są wyzwaniem, czyli mogą być lekko powyżej aktualnych osiągnięć.

Do osiągnięcia w rozsądnym czasie.

Ma tendencję do wyznaczania zbyt nierealnych celów, niedopasowanych do obiektywnych możliwości. Czasem tak wygórowane cele są bardziej dla innych niż dla niego samego.
Liczy się dla niego bardziej droga do celu i cieszy go każde zadanie przybliżające do zamierzonego efektu. W działaniu znajduje motywację. Liczy się wynik dla samego wyniku. Chodzi o to by być lepszym od innych.
Chodzi o to by być lepszym od siebie z wczoraj! Smuci się po przegranej
Szybko dochodzi do siebie po porażce. Strach przed byciem nie idealnym, nie wystarczająco dobrym powoduje, że nie podejmuje działań, odkłada. Obawia się ocen swojego działania. A przecież, na ogół “zrobione jest lepsze od doskonałego”.
Działa pomimo obaw. Porażka jest spowodowana tym, że (perfekcjonista) czuje się “do niczego” i jednocześnie potwierdza tylko jego obawy i złą samoocenę.
Błąd, porażka jest lekcją. Traktuje krytykę globalnie i na stałe. (Jestem beznadziejny nie tylko w strzałach z dystansu ale w ogóle kiepski ze mnie piłkarz no i pewnie już tak zostanie).
Oddziela krytykę swojego występu np podczas meczu od własnej osoby.

Przykłady w tabelce pewnie są nieco przerysowane, ale raczej chodziło o zaznaczenie jakiegoś kierunku myślenia, podejścia. Za pewne pojawia się u Ciebie trochę jednych i drugich sformułowań. Jakiego rodzaju myśli pojawia się jednak więcej w Twojej głowie podczas meczu, treningu? 

Jako psycholog sportu, podczas treningu mentalnego często pracuję na przekonaniach zawodnika. Jest to ważny element pracy na początku, aby zawodnik sam poznał dla siebie, jakie ma przekonania na swój temat i swojej gry. Jakie przekonania podczas treningu i meczu są wspierające a jakie nie. I tu dochodzimy do momentu, w którym psychologia sportu mocno styka się z życiem codziennym. Ponieważ to właśnie podczas normalnych powtarzalnych sytuacji mamy szansę wyrabiać w sobie nowe nawyki. Czyli załóżmy wypada mi słoik z ręki i zamiast pierwsze co pomyśleć “ale ze mnie ślamazara” warto dodać, “okej, zdarza się, następnym razem nie będę brać słoika mokrą ręką” i tyle! Chcę Ci pokazać, że zwracając na takie rzeczy uwagę można wiele zmienić, nie będąc na sali treningowej. Bo sytuacja ze słoikiem niewiele się różni od sytuacji z boiska kiedy po zepsutym dośrodkowaniu powiesz do siebie “co robisz ofermo” i zwiesisz głowę na następne 20 minut. A możesz też zareagować zupełnie inaczej i w myślach odtworzyć sobie prawidłowe dośrodkowanie po czym zagrzać się do dalszej walki.

Czasem słyszy się od zawodnika po meczu “Chyba chciałem za bardzo, spaliłem się” … no i mamy taki paradoks jak się okazuje w sporcie można chcieć za bardzo! A co to oznacza dla Ciebie drogi zawodniku to już odpowiedz sobie teraz sam. Każdy to czuje inaczej. Kiedy robisz wszystko co w twojej mocy, żeby wygrać a kiedy przekraczasz tą cienką linię i chcesz za wszelką cenę. Fiksujesz się tylko na tym jak wyjdzie, jak Cię ocenią… wpadasz w spirale perfekcjonizmu, która im wcześniej zastopujesz tym lepiej. Bo te myśli jak wir lubią się napędzać. A kiedy się rozpędzą masz coraz większa łatwość w generowaniu następnych i tym trudniej przestać.

 

 


Ze sportowym pozdrowieniem

Sandra Kalinowska, psycholog sportu (Warszawa) 

psycholog sportu warszawa Zajrzyjcie też na facebook
strona oraz grupa 
https://www.facebook.com/Topwyszkoleni/
https://www.facebook.com/groups/psychologiasportu/
Podziel się artykułem