Kariera po karierze sportowej

To także jeden z tematów pracy psychologa sportowego z zawodnikiem. Temat, o którym warto pomyśleć jeszcze przed „sportową emeryturą”. Problem w tym, że niewielu zawodników to robi. Z jednej strony też – jeśli chcesz coś osiągnąć w sporcie musisz się zaangażować na 100%, nie ma sukcesu bez postawienia wszystkiego na jedną kartę, co zabiera czas i energię. Z drugiej strony – żyjąc tylko sportem ryzykujesz, że obudzisz się w momencie kiedy na ścianie wiszą medale a ty nie wiesz co robić dalej. Albo co gorzej, kontuzja przerywa karierę sportową i nie dość, że to sama w sobie stresująca sytuacja to dodatkowo jest poczucie pustki, że nie ma nic dalej. Co warto więc wdrożyć?

  1. Znajdź czas na pasje, zainteresowanie poza sportowe.
  2. Nie lekceważ szkoły. Zachęcajmy młodych sportowców, pokazujmy że nauka jest tak samo ważna jak szkoła.
  3. Pamiętaj kariera sportowa to relatywnie krótki wycinek życia.
  4. Zrób plan awaryjny. Zostaniesz trenerem, a może wyuczysz się innego zawodu, co lubisz robić teraz? Co jest twoją mocną stroną poza sportem? Świadomość tego w czym jesteś dobry podbuduje twoją ogólną pewność siebie.
  5. Być może jeden dzień w tygodniu poświęć na naukę tego co lubisz i dobrze robisz, może podejmiesz studia?
  6. To zabezpieczenie na wypadek kontuzji lub słabszych wyników sportowych.
  7. Łatwiej startuje się bez presji typu: „na sporcie wszystko się zaczyna i kończy, jak nie teraz to nigdy”.

Przyznam szczerze, że tu moim marzeniem są np. dwie akademie sportowe w Polsce.  Na północy i na południu kraju. Skupiające młodych zawodników, dające im wszystko w jednym miejscu. Dbające kompleksowo o rozwój sportowca. Chodzi mi o boiska, korty, hale, pływalnie, siłownie, odnowę, szkołę, lekarza, fizjoterapeutę, psychologa. Wszystko na miejscu bez jeżdżenia po całym mieście. Kompleksowa opieka dla sportowców w różnym wieku z różnych dyscyplin. Nawet, żeby mieli zdrową stołówkę na miejscu. Dlaczego o tym piszę? Takie systemowe podejście sprzyjałoby planowaniu całej kariery i dawało poczucie bezpieczeństwa, opieki i stwarzało możliwości rozwoju. To byłby ogromny biznesowo sportowy projekt, jakiego w Polsce nie było.

Tak czy inaczej poszerzajmy horyzonty i zainteresowania młodych sportowców. Proponujmy różne warsztaty rozwijające ich pasje. Wzrastajmy w przekonaniu, że sam wynik sportowy nie mówi wszystkiego o mnie, to jak dobrym jestem teraz sportowcem nie determinuje tego jaką mam wartość jako człowiek, jakim mogę być potem trenerem, komentatorem sportowym, albo zupełnie odnaleźć się w innej dziedzinie.

Pamiętajcie jak powiedział Jakub B Bączek „Marzenie się nie spełniają. Marzenia się spełnia” dlatego warto planować to co będzie po zakończeniu bycia czynnym sportowcem.

 

 

Podziel się artykułem